www.bombkarnia.com/

www.slubnapracownia.pl

www.mydlarnia-hebe.pl

www.geronde.pl

rek

rek

7 wrzesień 2010 Liczba naszych podopiecznych: 47Rok 2010: Adopcje 43 Kastracje 77





Anna Kwiatkowska
Prezes Fundacji



Współpracować z Fundacją „Koci Pazur” zaczęłam w maju 2006, gdy potrzebowałam pomocy w ratowaniu rodziny kotów spod bloku.



Ilość kotów w naszym domu jest zmienna, ponieważ jako domek tymczasowy gościmy wiele adoptusiów. Na stałe mieszkają u nas Kotek, Felek i Cleo.

Kotek - rozsądny senior. Zamieszkał z nami w roku 2000, gdy był jeszcze kociakiem. Teraz Kotek wie, że należy przesypiać co najmniej 22 godz / dobę. ;)


Felek - wrażliwy kocurek wygrzebany pod śmietnikiem. Trafił do nas jako 3-tygodniowy kociak, razem ze swoją matką i dwoma siostrami. Matka to typowy Kot wolnożyjący, po sterylizacji wróciła na wolność. Siostry Felusia znalazły dobre domki.



Cleofas - została u nas przez zasiedzenie ;) Trafiła „na tymczas” w roku 2007 i tak już została.


fundacyjny e-mail : annak@kocipazur.org
Marianna
Moi podopieczni to Yoda, Gaduś i Dusia.

Yoda wybrał sobie mnie sam. A dokładniej moje auto. W maju 2006r. dnia wpakował się pod maskę samochodu i pojechał ze mną do pracy (o czym oczywiście nie wiedziałam). Tam głośnym miauczeniem zmobilizował wszystkich pracowników w firmie do ratowania go. Miał wtedy jakieś 6 tygodni.

Dzięki Gadusiowi trafiłam do Fundacji. Szukałam towarzystwa dla Yody i w sierpniu 2006r. znalazłam w Internecie historię rudego Gadusia. Był fundacyjnym podopiecznym. Miałam pewne wątpliwości, co do tej adopcji, ze względu na lekką niepełnosprawność Gadusia, ale rudzielec podbił moje serce i zamieszkał z nami.

Marianna

Yoda

Gaduś

Dusia



fundacyjny e-mail : marianna@kocipazur.org
Karolina Dominiak-Piskorska
„Kocia mama” - wszyscy mnie tak nazywali, odkąd pamiętam. Koty zawsze przyciągały mnie jak magnes, i chociaż lubię wszystkie zwierzęta (gryzonie, psy, konie...), koty zawsze były na pierwszym miejscu. Uważam, że nie ma piękniejszych, bardziej fascynujących zwierząt.

Jako mała dziewczynka wspólnie z siostrą miałyśmy nasz KPZ (Klub Pomocy Zwierzętom), teraz działam w Fundacji Koci Pazur jako wolontariuszka. Cieszę się, że moją pracą mogę w choć niewielkim stopniu przyczynić się do polepszenia warunków życia poznańskich kotów.
Przez dziewięć miesięcy swoją obecnością cieszyła nas Mimi Kotalina, która wiele mnie nauczyła a potem pobiegła na Tęczowy Mostek.
Jednocześnie pojawił się w naszym domu Igorek, mały rozbójnik i indywidualista,
potem dołączyła do niego cudowna koteczka - Giedre.
Jest moja muzą i natchnieniem. Zapraszam do mojej galerii:
galeria kaory
Goszczę u siebie także kotki, które szukają swojego domku.
Nie wyobrażam sobie już domu bez kotów.





e-mail : kaory@o2.pl
Magda Z.



Księżniczka Martini


fundacyjny e-mail : magdalena@kocipazur.org
Agata Brzezińska
Podobnie jak Agnieszka z naszej fundacji zawsze kochałam psy. Już jak byłam małą dziewczynką wychowywałam się z psem. Jednak kiedy się wyprowadziłam razem z siostrą od rodziców, pojwiła sie pierwsza w naszym życiu kotka Blacky. Nie miała się gdzie podziać dlatego zdecydowałyśmy, że chociaż nie miałyśmy doświadczenia spróbujemy i weźmiemy ją do siebie. Po jakimś czasie doszłam do wniosku ,że jeden kot sam w domu nie jest zbyt szczęśliwy. Gdy moja koleżanka przesłała mi e-mailem namiary na naszą fundację zdecydowałam ,że wlaśnie stamtąd wezme drugiegp kotka i tak w naszym życiu pojawiła się Kluska, a że zawsze chciałam pomagać zwierzętom , dlatego zostałam w Fundacji Koci Pazur jako wolontariusz.





Bleki

Klucha


fundacyjny e-mail : agata@kocipazur.org
Ania
Jestem Ania, do Fundacji trafiłam przez naszą fundacyjna Panią weterynarz, która na szczęście ma pod opieką moje trzy futrzaki. Moja niekończąca się przygoda z kotami rozpoczęła się dopiero 5 lat temu, kiedy po ślubie zastanawialiśmy się z mężem czy przygarniemy psa czy kota. Pierwszy kot, to był dopiero początek teraz mamy trzy i przejściowo pod dachem kotki z Fundacji potrzebujące pomocy. Nie wyobrażam sobie życia bez moich futer, są przy nas w lepsze i gorsze dni - wierne, ufne, kochające bezinteresownie wtedy, kiedy jestem ładna i kiedy zakatarzona bez makijażu. Trudno powiedzieć za co je kocham, nie zastanawiam się nad tym, wystarczy mi, że są. Czasem śni mi się, że nie ma już w Polsce głodnych i bezdomnych kotów, niestety się budzę i stwierdzam, że wiele jeszcze wszyscy mamy do zrobienia.

Ania




Kinga Kwiatkowska
Mieszkam razem z siostrą i jej dwoma kotami – Felkiem i Kotkiem. Do fundacji dołączyłam podobnie jak siostra za sprawą Felka i jego rodziny. Jeszcze nie posiadam własnego kota ale na pocieszenie mam Cleo, która od dłuższego czasu jest pod naszą opieką

Karolina Kardasz


Moją prawdziwą pasja zawsze były psy, zresztą są do teraz :) jednak dzieki Pipi i Miłoszowi nawet kolejny pies musiał mieć koci charakter.
Fundację znalazłam przypadkiem, szukając przyjaciela na nowe mieszkanie, znalazłam dwóch oraz poznałam wspaniałe osoby, które zaszczepiły we mnie iskierkę „pomocy”.
Miał być jeden kot...i od Pipi się zaczęło...ale jeden kot to za mało :)

Moja obecna futrzasta rodzina składa się z części kociej
Miłosz i Pipi


oraz psiej z kocim charakterem (akita japońska)
Tanoshii-Harumi

Odwiedziny:

w 2010: 64741

w dniu dzisiejszym: 280

gości na stronie: 3