www.bombkarnia.com/

www.slubnapracownia.pl

www.mydlarnia-hebe.pl

www.geronde.pl

rek

rek

7 wrzesień 2010 Liczba naszych podopiecznych: 47Rok 2010: Adopcje 43 Kastracje 77

Dlaczego powinniśmy sterylizować koty wolnożyjące?

Sterylizacja (właściwie: kastracja - ovariohisterectomia u samicy, orchidectomia u samca) jest zabiegiem chirurgicznym przeprowadzanym w znieczuleniu ogólnym (narkozie). Polega na usunięciu macicy i jajników (u kotki) lub jąder (u kocura).

Sterylizacja kotów wolnożyjących jest najlepszą rzeczą, jaką można dla nich zrobić. Jest najbardziej humanitarnym i efektywnym sposobem ograniczenia populacji kotów. Oprócz tego, że ogranicza ilość rodzących się kociaków (z których większość nie przeżywa pierwszego roku umierając z powodu chorób lub ginąc pod kołami samochodów), zmniejsza problemy takie jak walki kotów, znaczenie terenu przez kocury czy głośne miauczenie. Zwierzęta po kastracji nie wdają się w bójki terytorialne i o partnerów, a także mniej migrują i są ostrożniejsze i co za tym idzie bardziej bezpieczne.

Sterylizacja przyczynia się również do poprawy zdrowia kotów.
Częstą praktyką stosowaną w celu ograniczenia populacji kotów jest podawanie kotkom hormonalnych środków antykoncepcyjnych. Środki hormonalne powodują powstawanie ropomacicza i/lub guzów rakowych macicy i sutków, a w efekcie śmierci kotki.

Sterylizacja powinna być priorytetem przed oswajaniem kotów i szukaniem im domków. Dzikie koty po sterylizacji można wypuścić w miejscu, w którym bytowały.
Nie jest prawdą, że koty po sterylizacji czy kastracji stają się „mniej łowne„ i że zmienia się im charakter.

Kiedy sterylizować koty?

Zaleca się, aby koty kastrować po osiągnięciu dojrzałości płciowej. Zwykle jest to od ok. 6 miesiąca życia.
Inna szkoła mówi, że można zabiegom poddawać już kilkunastotygodniowe kociaki. Najlepiej przed zabiegiem skonsultować się z zaufanym lekarzem weterynarii i omówić możliwość przeprowadzenia sterylizacji.


Koty wolnożyjące: lepiej sterylizować kotki czy kastrować kocury?

Gdy mamy pod opieką kolonię kotów zawsze pojawia się dylemat, od których zacząć sterylizacje. Opieka nad kocurem po zabiegu jest krótsza i łatwiejsza. Natomiast tylko wysterylizowane kotki dadzą pewność, że nie będą pojawiać się kolejne mioty. Dlatego jeśli mamy ograniczone możliwości finansowe, lokalowe i czasowe najlepiej zacząć od sterylizacji kotek.


Czy każdego kota zawozić na sterylizację?

Odławiając kotkę wolnożyjącą do sterylizacji należy sprawdzić, czy gdzieś w pobliżu nie znajdują się jej młode. Zabierając matkę pozbawia się maluszki pokarmu. Jeśli kotka ma powiększone, widoczne sutki jest to znak, że akurat karmi. Takiej kotki nie łapiemy i nie zabieramy, należy poczekać aż maluchy będą samodzielne. Alternatywą jest zabranie całej rodziny, poczekanie aż kotka w zaciszu domowym wykarmi dzieci i jej późniejsza sterylizacja.
Ogólnie przyjętą praktyką jest nacinanie kotkom wolnożyjącym po sterylizacji lewego ucha. Nacięcie wykonywane jest, gdy kotka znajduje się w narkozie po operacji, więc jest dla niej bezbolesne. Jest natomiast znakiem pozwalającym stwierdzić, że dana kotka została już wysterylizowana i nie ma konieczności ponownego jej odławiania.

Jak się przygotować do sterylizacji kotów wolnożyjących?

Kotka po sterylizacji powinna być przetrzymywana przez okres 10-14 dni. U kocurów okres ten jest krótszy i wynosi zwykle 4-7 dni. Wczesne wypuszczenie wiąże się z niebezpieczeństwem zabrudzenia i zainfekowania rany, szwy mogą się rozejść, co będzie prowadziło do śmierci zwierzęcia.
Należy pamiętać, że po operacji mogą wystąpić powikłania. Jeśli na dworze jest zimno okres przechowywania może się wydłużyć.

Dzikiego kota często nie jest łatwo złapać, dlatego potrzebna może być klatka łapka. Aby przetrzymać kota po zabiegu potrzebna będzie klatka wystawowa, w której zmieści się kuweta, posłanko i miseczki z jedzeniem i piciem.
Klatka powinna być ustawiona w ciepłym pomieszczeniu, aby nie narażać kota na przeziębienia. Pomieszczenie powinno być też zaciszne, aby zminimalizować stres u kota.
Okno w pomieszczeniu, w którym przechowuje się dzikie koty powinno być zamknięte lub dobrze zabezpieczone, gdyż zdarza się, że kot wydostanie się z klatki (np. przy sprzątaniu lub przy przekładaniu do transporterka).
Najlepiej, aby klatka była przykryta kocem lub pokrowcem – daje to kotu poczucie bezpiecznego schronienia.
Warto zaopatrzyć się w rękawice weterynaryjne lub spawalnicze, które uchronią nas przed ewentualnymi podrapaniami.

Fundacja posiada klatki łapki oraz klatki wystawowe. Wypożyczamy je osobom opiekującym się kotami wolnożyjącymi. W tej sprawie można się kontaktować fundacjakocipazur@o2.pl

Na zabieg należy umówić się z lekarzem weterynarii. Są to zabiegi, które trwają dłużej niż zwykła wizyta i rzadko się zdarza, że lekarz przeprowadzi sterylizację bez wcześniejszego umówienia terminu.

Jak przygotować kota?

Sterylizacja jest operacją przeprowadzaną pod znieczuleniem ogólnym, dlatego kota należy wcześniej przygotować.
Zwierzę powinno być zdrowe. Kota wolnożyjącego warto złapać i umieścić w klatce wystawowej dwa dni przed planowanym zabiegiem; można wówczas zaobserwować, czy nie ma niepokojących objawów chorobowych oraz czy je, pije i jak się załatwia.
Kot przed zabiegiem powinien być na czczo, nie należy podawać mu jedzenia przez 12 godzin przed planowaną operacją.

Jak opiekować się kotem po zabiegu?

Opieka nad kotem po sterylizacji nie jest trudna. Weterynarz na pewno udzieli wskazówek odnośnie jedzenia i podawania leków.

Ważne jest zabezpieczenie rany przed wylizywaniem. Wielkość rany jest uzależniona od stanu, w jakim była kotka; może to być 1 cm, może być kilka centymetrów. Każdą rankę należy zabezpieczyć.
W przypadku kotów plastikowy kołnierz z reguły się nie sprawdza i powoduje dodatkowy stres. Wygodniejsze są kaftaniki pooperacyjne. Gotowy kaftanik można zakupić u weterynarza, można też samodzielnie przygotować. Najlepiej jest użyć do tego celu grubych, bawełnianych rajstop damskich, koniecznie takich, na których przy przecięciu nie „lecą oczka”. Rajstopy docinamy na długość kota, wycinamy otwory na łapki i na obróżkę z bandaża.
Kaftanik należy założyć u weterynarza, zanim kotka wybudzi się z narkozy, potem jest to z reguły niemożliwe. W celu dodatkowego zabezpieczenia ranki pod kaftanik wkłada się opatrunek z gazy.




Klatkę wystawową najlepiej wyłożyć podkładami higienicznymi (dostępne w aptekach) lub tzw. podkładami do przewijania dla niemowląt. Należy liczyć się z tym, że kotka po zabiegu załatwi się pod siebie, a podkład dobrze wchłania wilgoć, jest tani i można go zastąpić kolejnym. Na białym podkładzie widoczne też będą ewentualne ślady krwi.
Kotka po zabiegu potrzebuje ciepła, dlatego należy ją dogrzewać, np. wkładając do klatki termofor (przy klasycznych termoforach trzeba uważać, aby gorąca woda nie wyciekła) lub nagrzany kompres żelowy.

Do klatki wstawiamy miseczkę z wodą oraz kuwetę. Po kilkunastu godzinach podajemy jedzenie. Zaleca się, aby przez pierwsze dni po zabiegu kotkom podawać wyłącznie mokrą karmę. Ułatwia to wypróżnianie.
Kota należy uważnie obserwować, kontrolować ile je i czy się wypróżnia. W razie zauważenia niepokojących objawów skonsultować się z lekarzem.
Warto sprawdzać, jak wygląda ranka pooperacyjna. Jednak jeśli kot jest bardzo zestresowany lub agresywny, lepiej tego nie robić „na siłę„.
Z reguły kotkom po zabiegu przez kilka dni podaje się antybiotyki. Najczęściej są to tabletki bez smakowe, można je rozdrobnić i podawać z mokrą karmą.

Kilka razy dziennie należy sprzątać kuwetę, wymieniać miseczki z karmą i wodą. Należy pamiętać przy tym, że nigdy nie można ufać dzikim kotom. Nawet, jeśli zwierzę zachowuje się spokojne musimy pozostać czujni. Drzwiczki klatki należy uchylać tylko na tyle, aby dostać się do miseczek lub wyciągnąć kuwetę, nie pozostawiać ich otwartych i każdorazowo sprawdzać poprawność zamknięcia. Przed otwarciem klatki sprawdzić trzeba, czy wszystkie okna i drzwi w pomieszczeniu są zamknięte. Jeśli kot syczy lub jest agresywny, warto używać grubych rękawic.
Oczywiście często spotykamy koty oswojone lub bardzo łagodne, które po sterylizacji zostają w domu, bo pokochały kanapę. W takich przypadkach warto im znaleźć dom stały.


Odwiedziny:

w 2010: 64749

w dniu dzisiejszym: 8

gości na stronie: 1